Na obszar McCartney dotarł 1 września 1973 roku.
Nigeria przywitała muzyków strumieniami tropikalnego deszczu[20]. Przez nieuszkodzony osobisty przebywanie nieczęsto podczas gdy widzieli słońce, jako że trwała ondulacja w tym miejscu w sam raz pora deszczowa. Studio okazało się niezwykle źle wyposażone dodatkowo było w środku trakcie budowy[20]. Stół mikserski nie działał jako powinien, ekrany dźwiękochłonne wcześniejszy popsute, nie było ani jednego mikrofonu, oraz krąg ubikacji znajdowało się szkółka szczurów[5]. Samo miasto też nie było do wnętrza najlepszym stanie[5] dodatkowo kiedyś po kiedyś przechadzali się po zanim partyzanci z karabinami w środku rękach. Inżynier dźwięku nie proch łatwego życia, skoro bał się pająków dodatkowo innych insektów, których w środku tej części świata było poniżej dostatkiem.
Paul z żoną napisali większość piosenek poprzednio wyjazdem w środku Szkocji, skutkiem tego prace ponad albumem przebiegały do wnętrza miarę sprawnie. Podczas owocnych sesji nagrano prócz tego piosenek zamieszczonych na albumie także: Helen Wheels, Zoo Gang (instrumentalna), B-Side to Seaside, Oriental Nightfish. Nagrania rozpoczynały się natychmiast po obiedzie o 15 także stabilny do 22, tudzież od czasu do czasu chociażby do rana. Nagrania do piosenki Picasso's Last Words prowadzono do wnętrza ARC Studios w środku Lagos, należącym do muzyka Cream, Gingera Bakera.
Kłopoty wręcz czyhały na będącego z dala od czasu domu McCartneya. Jako że niezwykle lubił afrykańskie rytmy, chciał, aby pojawiły się na jego nowym albumie, jednakowoż nigeryjska gwiazda, Fela Ransome-Kuti, przyszedł do szkoła główna oraz oskarżył Paula o skok afrykańskiej muzyki[15]. Powiedział: Czemu tutaj przyjechaliście? Macie mimo to lepsze szkoła główna do wnętrza Anglii oraz Ameryce, musicie egzystować głupkami! Ponadto Fela, wykorzystując swoje wpływy, nie dopuścił, ażeby wewnątrz nagraniach uczestniczyli lokalni muzycy. Wkrótce po tych przejściach Paul na pokłosie zapalenia krtani czasowo stracił głos[21].
Także polityczni aktyw i lokalna gazety atakowali McCartneya, oraz nagłówek do wnętrza jednym z wydań "Lagos Evening Times" straszył: Uważaj, to miasto przynosi pecha. Najgorsze miało tylko nadejść, bowiem parę dni później, w trakcie spaceru, Paul plus Linda zostali napadnięci na wskroś pięciu bandytów z nożami. Widząc ich, Linda zaczęła krzyczeć: On jest Beatlesem, Paulem! Nie zabijajcie nas, błagamy![6]. Paul oddał bez wahania urządzenie fotograficzny, biżuterię także pieniądze, tudzież wspólnie z nimi taśmę z wersjami demo piosenek[6]. Parze guzik się nie stało. Lagos nie należało do bezpiecznych miast, i miejscowi wielokrotnie ostrzegali przedtem wychodzeniem na miasto bez ochrony. Kradzież taśm skomplikowała zapis albumu, jako że na wersji demo albumu nagrane uprzedni wszystkie teksty piosenek. Oryginalne teksty zostały do wnętrza Anglii, w takim razie Paul musiał na świeżo wynaleźć oraz wypełniać zapomniane słowa[22]. Od tego wydarzenia był nadzwyczaj zestresowany również wielokrotnie się załamywał. Którejś nocy nagrywał Nineteen Hundred and Eighty Five[5] plus w środku pewnym momencie poczuł, że z trudem mu się oddycha. Gdy wyszedł na posiadłość zapożyczyć świeżego powietrza, zemdlał. Linda, widząc męża leżącego na ziemi z zamkniętymi oczyma, pomyślała, że umarł. Następnego dnia wzięła go do lekarza, który powiedział, że był to najprawdopodobniej spazm oskrzeli[6]. To wszystko odbiło się na psychicznej kondycji McCartneya. Często widziano w charakterze płakał[5]. Tłumaczył się później, że wzruszyła go muzyka, wręcz przeciwnie nie wiadomo, tak jak było wewnątrz tym prawdy.
Jak widać, zero nie powstrzymało McCartneya od chwili nagrania, jako się następnie okazało, najlepszego albumu do wnętrza solowej karierze, zarówno według fanów, w charakterze również krytyków[20]. Zespół opuścił Lagos 23 września również do Anglii dotarł zaledwie o godzinie 3 do wnętrza nocy. Późna pora nie przeszkodziła natomiast fanom, którzy na masową skalę przybyli przywitać swojego idola na lotnisku.